Przejdź do:

Oczy, uszy, nos

Kiedy kataru mamy po dziurki w nosie
Kiedy kataru mamy po dziurki w nosie...

Na co dzień używamy wielu sformułowań, które świadczą o tym, że nos jest docenianą przez nas częścią ciała. Czasem mamy „dobrego nosa” i udaje się nam „wywęszyć pismo nosem”. Czasem go „zadzieramy” lub, zamiast „pilnować własnego nosa”, „pakujemy go w cudze sprawy”. Wtedy zdarza się, że „dostajemy po nosie”. Bywa, że coś nam „sprzed nosa ucieka” lub przeciwnie, coś nam „podsuwają pod nos”. Możemy „uśmiechać się pod nosem”, „kręcić nosem”, „podpierać” się nim lub mieć wszystkiego „po dziurki w nosie”. Dobrze wiemy, że kształt i wielkość nosa może spędzać sen z powiek nie tylko nastolatkom i kandydatkom na modelki. Względy estetyczne przestają mieć jednak znaczenie dla każdego, u kogo pojawiają się zaburzenia funkcji nosa.

Przynajmniej 76% z nas doświadcza tego, przechodząc co najmniej raz do roku zapalenie błony śluzowej nosa – popularny katar. O tym, jak bardzo „zwykły” katar potrafi dokuczyć świadczy fakt, że zaledwie 15% „zakatarzonych” nie stosuje żadnych leków, licząc, że dolegliwości same ustąpią. 40% cierpiących sięga natychmiast po leki, które ma pod ręką. Co trzeci biegnie do apteki, by uzupełnić zawartość domowej apteczki. Rzadko kto wie, że większość leków, które w początkowej, ostrej fazie kataru przynoszą ulgę, przy zbyt długim stosowaniu może działać odwrotnie, powodując przewlekły polekowy nieżyt błony śluzowej nosa, czyli… katar. Znacznie bardziej uciążliwy jest katar alergiczny. Szacuje się, że w Polsce aż 4-12% dorosłych oraz 5-13% dzieci cierpi z powodu alergicznego nieżytu nosa. 2-4% populacji choruje na przewlekły całoroczny nieżyt nosa z codziennymi objawami wymagającymi leczenia.

Nos spełnia cztery istotne funkcje: oddechową, obronną, węchową i wraz z zatokami przynosowymi pełni funkcję rezonatora głosu. Jest perfekcyjnym filtrem, nawilżaczem i podgrzewaczem. Powietrze przechodzące przez nos ulega oczyszczeniu, ogrzaniu i nawilżeniu, stając się parą nasyconą o temperaturze zbliżonej do temperatury ciała. Te skomplikowane zadania nos spełnia dzięki swojemu ukształtowaniu i specyficznej budowie śluzówki wyściełającej jego wnętrze.

Do światła jamy nosa wystają trzy małżowiny nosowe, które dzielą ja na kilka mniejszych przestrzeni. Jama nosa wysłana jest składającą się z kilku warstw śluzówką. U podstawy znajduje się blaszka właściwa, w której można znaleźć liczne skupiska komórek (limfocytów) biorących udział w procesach odpornościowych. Limfocyty stale wędrują przez nabłonek do jamy nosowej, stanowiąc ważną linię obrony przez drobnoustrojami. Śluzówka nosa produkuje różne substancje nieswoiste (interferon) i swoiste (przeciwciała) chroniące organizm przed wirusami i bakteriami.

W głębi blaszki właściwej znajdują się liczne gruczoły nosowe, produkujące rzadką wydzielinę surowiczą i lepki śluz. W przedniej części nosa skupione są głównie gruczoły surowicze. W blaszce właściwej znajdują się również gęste sieci żylne, szczególnie dobrze rozwinięte w małżowinach nosowych. Ich budowa pozwala na spowolnienie przepływu krwi, ogrzanie i nawilżenie przepływającego przez nos powietrza. Nos jest niezwykle wydajnym wymiennikiem ciepła i nawilżaczem. W ciągu doby ogrzewa do temperatury zbliżonej do temperatury ciała i nawilża do 95% wilgotności względnej1 ok. 10 000 litrów wdychanego powietrza. Oddychanie ustami pozwala na nawilżenie powietrza tylko do poziomu ok. 75% wilgotności względnej. Gdy wdychamy nosem mroźne, zimowe powietrze o temperaturze -12°C, już po chwili nagrzewania w jamie nosa osiąga ono temperaturę 20°C.

Wnętrze nosa pokryte jest zróżnicowanym nabłonkiem. Przedsionek wysłany jest odpornym na urazy nabłonkiem wielowarstwowym płaskim i nabłonkiem przejściowym. W jamie nosowej znajduje się delikatny wielowarstwowy nabłonek migawkowy (oddechowy). Niewielki obszar górnego odcinka błony śluzowej jam nosowych zajmuje nabłonek węchowy. Nabłonek oddechowy zbudowany z czterech typów komórek: cylindrycznych urzęsionych, cylindrycznych bezrzęskowych, kubkowych i podstawnych. Komórki podstawne i bezrzęskowe komórki cylindryczne pełnią funkcje podporową dla pozostałych komórek nabłonka oddechowego. Komórki kubkowe wydzielają gęsty, lepki śluz, który wraz z wydzieliną gruczołów nosowych tworzy warstewkę pokrywającą śluzówki nosa. Składa się ona z dwóch warstw: powierzchownej, gęstej i głębszej, rzadkiej. Śluz jest pułapką dla „intruzów” - kurzu, alergenów, zarazków. Działa jak lep na muchy, unieruchamiając zanieczyszczenia dostające się do nosa wraz z w wdychanym powietrzem. Dzięki specyficznemu ukształtowaniu jam nosowych, zwłaszcza w ich przednim odcinku, we wdychanym powietrzu tworzą się turbulencje, wskutek których zanieczyszczenia uderzają w lepką warstwę śluzu i przyklejają się do niego. 90% większych cząsteczek (powyżej 10 mikrometrów) osadza się tuż za przedsionkiem jamy nosowej. Wytwarzana tu obficie rzadka wydzielina pozwala na łatwe ich usunięcie. Mniejsze cząsteczki są wyłapywane w dalszych odcinkach jamy nosowej.

Na powierzchni każdej komórki rzęskowej znajduje się około 40 większych i 250-400 mniejszych rzęsek, zdolnych do wykonywania falistych ruchów. Miliony falujących rzęsek, zanurzonych w rzadkiej warstwie śluzu poruszają się z szybkością 250-1000 razy na minutę, przesuwając górną warstwę śluzu z prędkością 3-25 mm/min. i usuwając unieruchomione w nim zanieczyszczenia na zewnątrz. Ten mechanizm samooczyszczania nosa nazwany jest transportem śluzowo-rzęskowym. Ruch rzęsek jest najszybszy i najbardziej efektywny w temperaturze ok. 32°C.

Nos „zabezpiecza” sobie warunki do regeneracji nabłonka oddechowego i przywrócenia jego właściwej funkcji po okresie intensywnej pracy. Służy temu tzw. cykl nosowy, polegający na występującym na przemian fizjologicznym obrzęku błony śluzowej jednej z jam nosa, co ma na celu kierowanie przepływu głównego strumienia powietrza raz jedną, raz drugą stroną. Cykl nosowy trwa od 3 do 8 godz. i występuje u 80% prawidłowo oddychających ludzi.

Perfekcyjnie skonstruowany, naturalny filtr, nawilżacz i wymiennik ciepła, jakim jest nos, jest niezwykle wrażliwy na zaburzające jego działanie czynniki zewnętrzne. Dym tytoniowy, kurz, toksyczne opary w miejscu pracy, suche, przegrzane powietrze uszkadzają barierę śluzowo-rzęskową. Optymalna wilgotność pomieszczeń, w których codziennie przebywamy powinna wynosić 55-60% wilgotności względnej. Powietrze o wilgotności powyżej 60% jest sprzyjającym środowiskiem do rozwoju bakterii, roztoczy i grzybów. Przy wilgotności poniżej 40% ustają ruchy rzęsek nabłonka oddechowego nosa. Mechanizm samooczyszczania nosa ze szkodliwych pyłków, alergenów i zarazków przestaje działać. Tymczasem poziom wilgotności w naszych mieszkaniach i miejscach pracy pozostawia wiele do życzenia. Przy temperaturze -10°C na zewnątrz budynku wilgotność powietrza w mieszkaniu może spaść nawet do 15%. Naszym wrogiem może też być klimatyzacja, którą tak błogosławimy w upalne dni. Niewłaściwie konserwowana i czyszczona jest źródłem pyłów, kurzu, pleśni, grzybów i innych drobnoustrojów.

Każde uszkodzenie mechanizmu śluzowo-rzęskowego zwiększa liczbę „agresorów” atakujących bezpośrednio błonę śluzową nosa. Ciała obce drażnią śluzówkę mechanicznie. Drobnoustroje i toksyny mogą przez nią bezkarnie przenikać. Skutkiem takiego „bombardowania” śluzówki jest załamanie się tzw. komórkowej obrony układu odpornościowego. Leukocyty nie są w stanie sobie poradzić z przytłaczającą liczbą „agresorów”. Organizm uruchamia ostatnią na tym odcinku linię obrony – uwalnia substancje (histaminę, leukotrieny, prostaglandyny), które angażują do walki „najcięższą broń”, jaką nasz organizm może wytoczyć przeciwko zarazkom – stan zapalny. Jeśli trwa on krótko – „agresorzy” zostają unieszkodliwieni i wszystko powraca do normy. Przedłużająca się „walka” niszczy nie tylko „wroga”, ale powoduje dalsze uszkodzenia mechanizmu śluzowo-rzęskowego. Błędne koło zamyka się. Śluzówka nosa traci ochronę przed cząsteczkami kurzu, pyłkami roślin i innymi antygenami i łatwiej ulega alergizacji. Sprzyja temu zbyt długie stosowanie popularnych leków na katar. Większość kropli do nosa działa poprzez obkurczenie naczyń krwionośnych. Łagodzi w ten sposób przykre skutki kataru (obrzęk, trudności z oddychaniem, nadmiar wydzieliny), co w istocie kłóci się z przesłaniem, jakie ma spełnić stan zapalny (obfita wydzielina zapalna ma m.in. służyć usuwaniu „agresorów”). Zbyt długie stosowanie tych leków powoduje efekt „odbicia”, prowadzący do rozkurczu naczyń krwionośnych i wystąpienia objawów zatkania nosa oraz wycieku wodnistej wydzieliny.

Choć wielu z nas nie wyobraża sobie początku dnia bez orzeźwiającego prysznica, tylko niektórzy zdają sobie sprawę z tego, że śluzówka naszego nosa – jedna z najważniejszych barier ochronnych naszego organizmu przed zanieczyszczeniami, alergenami i zarazkami, również wymaga naszej systematycznej troski. Doskonałym środkiem do pielęgnacji śluzówki nosa jest izotoniczny roztwór wody morskiej (rozcieńczony do uzyskania roztworu sodu w stężeniu fizjologicznym). Przywraca on wilgotność śluzówce uszkadzanej systematycznie suchym powietrzem, którym codziennie oddychamy. Odtwarza tym samym fizjologiczne warunki do prawidłowego funkcjonowania mechanizmu śluzowo-rzęskowego, niosąc cenną pomoc w zapobieganiu infekcjom górnych dróg oddechowych. Wypłukuje, bez jakichkolwiek podrażnień (podobnie jak sól fizjologiczna) bakterie, wirusy, alergeny, kurz, ułatwiając oddychanie i przynosząc ulgę w „zwykłym” katarze i katarze na tle alergicznym. Nie ingeruje jednocześnie w naturalny mechanizm obronny nosa przed „agresorami”, ponieważ nie obkurcza naczyń krwionośnych. W odróżnieniu od soli fizjologicznej zawiera cenne pierwiastki, które wspomagają naturalne procesy obronne śluzówki nosa, m.in. posiadający właściwości antyalergiczne mangan i działającą przeciwbakteryjnie miedź.


Opracowanie:
Dr n. med. Marzanna Radziszewska-Konopka
Kierownik Zakładu Audiologii, Foniatrii i Laryngologii
Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie

Nasze marki